Migawki z usg genetycznego

Ogólnie wrażenia niesamowite. Dzidziuś bardzo dużo się rusza. Macha rączkami, dosłownie „tańczy”. Widać wszystko, łącznie z małymi paluszkami. Na tym etapie doktor nie znalazł żadnych nieprawidłowości czy powodów do niepokoju. Było to również pierwsze usg dla mojego M. i widziałam, że był bardzo podekscytowany i dało mu to mnóstwo radości. Kolejne badanie za miesiąc i wtedy najprawdopodobniej poznamy płeć maluszka.

Dla mnie zaczyna się drugi trymestr i rzeczywiście mam coraz więcej energii i sił. Trochę ciężej mi się śpi i czuje, że po prostu rośnie mi brzuch. Jak na razie mieszczę się we wszystkie ciuchy sprzed ciąży i myślę, że jeszcze trochę poczekam z kupnem typowych, ciążowych ubrań.

Reklamy

Bezsenność

Czasem myśli nie pozwalają spać. Z ciekawością patrzę codziennie na swój brzuch i zastanawiam się: naprawdę tam jesteś? Z jednej strony już bardzo chciałabym, aby Dzidziuś był na świecie, ale ten czas oczekiwania jest bardzo potrzebny. Pozwala oswoić się ze zmianą. I to zmianą chyba największą w naszym życiu. Mogę się tylko domyślać, z czym to jest związane…

Mimo, że to dopiero 12 tydzień, gdy wejdę szybciej po schodach i pod górę, dostaję zadyszki jakbym miała 20 kg nadwagi i słabe serce. W pracy też ciężko stać bez przerwy przez np. 6 godzin. Może drugi trymestr okaże się łagodniejszy. Będzie też więcej okazji do odpoczynku. Zazdroszczę kotom, że teraz kiedy ja idę do pracy, one leniwie leżą sobie na łóżku.

20160118_142133

Cierpliwość

Ostatnie tygodnie byly szalone. Dużo pracy, szpital, kolejne badania. Organizm kazal mi zwolnic, po szalonym okresie świąteczno-sylwestrowym. Na szczęście wszystko jest dobrze i ostatnio na usg moglam podziwiac nawet Twoje ruchy;) bardzo cieszę się na kolejne miesiące, ale też jestem przerażona jak poradzę sobie jako rodzic. Za dwa tygodnie mam usg genetyczne, pozwala ono wykryć różne wady płodu. Jestem jednak spokojna i wierze, że będziesz zdrowym dzidziusiem. Tymczasem wracam do gonitwy zimowej. Mój brzuch nadal jest w miare płaski (12 tydzień), jednak wyraźnie czuję już zmiany w moim ciele.

Drogie Maleństwo,

Jak na razie Pan w białym fartuszku potwierdził, że jesteś jeszcze bardzo małym żyjątkiem. Za 2 tygodnie mam przyjść jeszcze raz, aby usłyszeć Twoje bicie serca. Pan doktor pomylił mnie z jakąś Sylwią, kto wie, może chciał tylko zasugerować imię;)Tato bał się jeszcze wejść do gabinetu i cierpliwie czekał aż wyjdę z wiadomościami.

Zaczynam czuć Twoją obecność, gdyż bardzo chce mi się spać i nie smakuje mi mięso. Poza drażniącymi nos zapachami, czuję się bardzo dobrze. Nasze dwa koty (2 miesięczne), które przygarnęliśmy pod dach chwilę przed Twoim poczęciem rosną jak na drożdżach. Rudy bardzo lubi spać na moim brzuchu, ciekawe czy jak podrośniesz to będziecie przybijać sobie 5?

Podobno będziesz z nami 01 sierpnia. Nie możemy się doczekać.

autopilot 01/12/2015

Dziwne uczucie niepokoju. Sprawdzać czy nie. Przecież muszę wiedzieć zanim wezmę antybiotyk. I to przeczucie, że jednak coś się dzieje, że jest inaczej. A może sobie wmawiam? A co jeśli czeka nas rozczarowanie? Idę do apteki jak na autopilocie. Proszę, dziękuje. Myśli są wyłączone, jakbym stała obok i tylko obserwowała. Najdłuższe parę minut w moim życiu. Czuwam. Pojawiają się jakby w zwolnionym tempie. Dwie, coraz wyraźniejsze. Są. Nagle oblał mnie zimny pot i ogarnęła euforia. Telefon, „przyjedź proszę”. Niedowierzanie i łzy szczęścia. To już? 5 tygodni. Jedna z najcudowniejszych chwil. Dziękuje, że jesteś.