autopilot 01/12/2015

Dziwne uczucie niepokoju. Sprawdzać czy nie. Przecież muszę wiedzieć zanim wezmę antybiotyk. I to przeczucie, że jednak coś się dzieje, że jest inaczej. A może sobie wmawiam? A co jeśli czeka nas rozczarowanie? Idę do apteki jak na autopilocie. Proszę, dziękuje. Myśli są wyłączone, jakbym stała obok i tylko obserwowała. Najdłuższe parę minut w moim życiu. Czuwam. Pojawiają się jakby w zwolnionym tempie. Dwie, coraz wyraźniejsze. Są. Nagle oblał mnie zimny pot i ogarnęła euforia. Telefon, „przyjedź proszę”. Niedowierzanie i łzy szczęścia. To już? 5 tygodni. Jedna z najcudowniejszych chwil. Dziękuje, że jesteś.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s