Drogie Maleństwo,

Jak na razie Pan w białym fartuszku potwierdził, że jesteś jeszcze bardzo małym żyjątkiem. Za 2 tygodnie mam przyjść jeszcze raz, aby usłyszeć Twoje bicie serca. Pan doktor pomylił mnie z jakąś Sylwią, kto wie, może chciał tylko zasugerować imię;)Tato bał się jeszcze wejść do gabinetu i cierpliwie czekał aż wyjdę z wiadomościami.

Zaczynam czuć Twoją obecność, gdyż bardzo chce mi się spać i nie smakuje mi mięso. Poza drażniącymi nos zapachami, czuję się bardzo dobrze. Nasze dwa koty (2 miesięczne), które przygarnęliśmy pod dach chwilę przed Twoim poczęciem rosną jak na drożdżach. Rudy bardzo lubi spać na moim brzuchu, ciekawe czy jak podrośniesz to będziecie przybijać sobie 5?

Podobno będziesz z nami 01 sierpnia. Nie możemy się doczekać.

autopilot 01/12/2015

Dziwne uczucie niepokoju. Sprawdzać czy nie. Przecież muszę wiedzieć zanim wezmę antybiotyk. I to przeczucie, że jednak coś się dzieje, że jest inaczej. A może sobie wmawiam? A co jeśli czeka nas rozczarowanie? Idę do apteki jak na autopilocie. Proszę, dziękuje. Myśli są wyłączone, jakbym stała obok i tylko obserwowała. Najdłuższe parę minut w moim życiu. Czuwam. Pojawiają się jakby w zwolnionym tempie. Dwie, coraz wyraźniejsze. Są. Nagle oblał mnie zimny pot i ogarnęła euforia. Telefon, „przyjedź proszę”. Niedowierzanie i łzy szczęścia. To już? 5 tygodni. Jedna z najcudowniejszych chwil. Dziękuje, że jesteś.